Odliczyliśmy 130. dzień

„129” i „130” – te liczby przestawiliśmy na „liczniku wstydu”, przypominającym premier Beacie Szydło o obowiązku opublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego.


Licznik stoi pod budynkiem KPRM w Warszawie. Delegacja świętokrzyskiego KOD od 15 do 17 lipca pełniła tam dyżur. Przyjechaliśmy prywatnymi samochodami. Przestawiliśmy licznik dwa razy, w sobotę i niedzielę o godz. 13, odliczając 130 dni od nieopublikowania przez premier Beatę Szydło wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Było nas w sumie 11 osób, choć nie wszyscy mogli dyżurować całe trzy doby.
Wzięliśmy banery: „Scyzoryki w obronie demokracji”, „KOD Świętokrzyskie”, „KOD łączy nie dzieli” i nasze nowe znaczki „KOD
Kielce” i „KOD Świętokrzyskie”. – W odwiedziny przychodzili bardzo fajni ludzie. Częstowaliśmy ich naszym ciastem. Cieszyli się, że akcję wspierają ludzie z Kielc i świętokrzyskiego. Rozdawaliśmy też „Sorosy”, banknoty wyśmiewające kłamstwo, że jesteśmy opłacani przez zagranicznego bankiera — mówi Monika Szafraniec, przewodnicząca Zarządu Regionu Świętokrzyskiego KOD. Były też elementy animalne. Najpierw zaprzyjaźnił się z naszą delegacją gołąbek, który przychodził po okruszki. Potem sikorka podjadała kabanosy, a  wiewiórka biegała po namiocie. – Jedna pani codziennie przywoziła zupę, a ktoś z piekarni świeże bułki. Spaliśmy w namiocie tylko po kilka godzin. Ponieważ w niedzielę wielu spacerowiczów chodziło ścieżką za naszym namiotem w kierunku Łazienek, to poszliśmy tam i rozdawaliśmy baloniki KOD-u – dodaje Szafraniec. Delegacja świętokrzyskiego KOD-u złożyła też w sobotę kwiaty pod ambasadą Francji i
wpisała kondolencje do księgi wyłożonej w związki z zamachem terrorystycznym w Nicei.
W niedzielę o godz. 22 zmieniła nas na dyżurze reprezentacja Towarzystwa Dziennikarskiego, na czele z Sewerynem Blumsztajnem.

Share