Było gorąco, choć zimno

Zgodnie z zasadą „Nawet zła pogoda nie zatrzyma KOD-a”, ustawiliśmy w sobotę nasz namiot w Starachowicach. Choć aura była zimna, nasza akcja wzbudziła gorące emocje.

Było to pierwsze „wyjazdowe” wystawienie namiotu świętokrzyskiego KOD. Do tej pory działaliśmy tylko w Kielcach. Tym razem w sobotę 15 października nasz namiot po raz pierwszy mogli oglądać na swoim rynku mieszkańcy Starachowic. Rozdaliśmy setki ulotek i gadżetów. Większość przechodniów chętnie od nas je odbierała, choć byli i tacy, którzy zamiast wziąć prezent lub grzecznie odmówić, obrzucali nas wulgarnymi wyzwiskami. Koordynatorem był nieoceniony Rafał Gawlik, członek zarządu regionu świętokrzyskiego KOD, który doskonale przygotował namiot, jego wyposażenie i gadżety, był od początku do końca, roznosił ulotki z flagą KOD-u w rękach. Na wspaniały pomysł wpadł Zbyszek Pręgowski. W pobliskiej kwiaciarni kupił goździki i inne małe kwiatki, które wręczał paniom jako prezent od KOD-u. Kobieta, gdy wzięła kwiatek, już nie odmówiła przyjęcia ulotki, nawet gdy mąż (partner) patrzył na to krzywo.
Starachowicki rynek tego dnia okazał się bardzo żywy i oryginalny. Odbywało się bowiem zaprzysiężenie klas mundurowych Zakładów Doskonalenia Zawodowego. Była parada orkiestry wojskowej i uczniów w historycznych strojach, pokazy musztry, stoiska. Na jednym z nich grupa rekonstrukcyjna stała pod sztandarem konfederatów z czasów wojny secesyjnej w USA, a jeden z utworów granych przez wojskową orkiestrę zabrzmiał mało mundurowo — był to hit „Y.M.C.A”.
I te gorące emocje (oraz grochówka, którą częstowała jedna ze szkół ZDZ) nie pozwalały nam zmarznąć, mimo niskiej temperatury powietrza i jesiennego wiatru.

Share