Ucywilizujmy ONR

Obywatele RP chcą wymusić na ONR odpowiednie zachowanie, w zamian za nieblokowanie marszu narodowców 11 listopada. Rozmowy mają się odbyć w warszawskim ratuszu. Już to widzę oczami bujnej wyobraźni.

Ziemowit Nowak
– Zobowiążecie się do nieużywania wulgaryzmów, słów powszechnie uważanych za obelżywe?
– Dobra, k…a, pies jeb….ł, niech będzie. I ch… w dupę. Co tam jeszcze?
– Żadnych okrzyków i haseł rasistowskich i antysemickich.
– Nie ma sprawy, mośku je…y. Asfaltów zostawimy w spokoju, niech spi…ą na Madagaskar, małpy j…ne.
– Żadnych bójek i niszczenia mienia.
– Pochowamy siekiery i maczety tak, że ich matka, k…a, rodzona nie znajdzie, i ch…j.
I w ten sposób zostanie osiągnięte porozumienie. Obywatele RP zrezygnują z robienia własnych pikiet na trasie marszu ONR, a narodowcy w tym roku wyjątkowo przejdą ulicami potulni jak baranki, z hasłami „Polska jest dla każdego”, „Niepodległość znaczy odpowiedzialność” i „Nie tylko Bóg, Honor i Ojczyzna się liczą – Etyka, Pozytywizm i Tolerancja też”. Śpiewać będą tylko „My Pierwsza Brygada” i inne pieśni patriotyczne. Na głosy.
Share