Manewr kremlowski? Hmmm

Wierzę, że bunt, który sprowokował Kaczyński, nie jest jednorazowym zrywem i zaowocuje w przyszłości odsunięciem od władzy tego lili-Putina.


Rafał Chęciński

Ws. tzw. manewru kremlowskiego. W skrócie ma on polegać na tym, że Kaczyński forsuje ostre ustawy ws. Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa celowo, aby wywołać protesty i ferment we własnym obozie. Następnie przekonuje Dudę, aby je zawetował, aby za 2-3 miesiące Duda ponownie skierował je do legislacji, tylko trochę złagodzone i potem już je podpisał. Co ma zyskać Kaczyński? Wyprztykanie się opozycji, zmęczenie protestami, a w swoim obozie podział na radykałów i łagodnych, co w przyszłych wyborach i tak da zwycięstwo jego ideologii. Ideologii niesionej nawet przez dwie partie. Ten manewr od lat stosuje w Rosji Putin.
Powiem tak. Może to prawda, ale wierzę, że to, co udaje się w Rosji, niekonieczne może udać się w Polsce. Jeśli tak robi Kaczyński, to może zaplątać się we własne gacie, podobnie jak PZPR zgadzając się na częściowo wolne wybory w 1989 r. Oni myśleli, że zdobędą przynajmniej część demokratycznych mandatów, a tymczasem Solidarność wzięła wszystko.
Wierzę, że bunt, który sprowokował Kaczyński, nie jest jednorazowym zrywem i zaowocuje w przyszłości odsunięciem od władzy tego lili-Putina. Rolą opozycji jest tylko (aż) nie zmarnować tej szansy.

Share