KOD świętuje wolność, wpadka radnego PiS

Na mostku nad Silnicą świętowaliśmy rocznicę wyborów 1989 roku kończących komunizm w Polsce. Wznieśliśmy Toast za Wolność, w górę pofrunęły biało-czerwone balony.

Święto wolności zorganizowaliśmy w poniedziałek 4 czerwca, w 29. rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów po latach PRL, w których społeczeństwo jednoznacznie opowiedziało się za demokracją i wolnością, przeciwko dyktaturze PZPR.
Zgromadzonych przywitała Monika Szafraniec, przewodnicząca Regionu Świętokrzyskiego KOD. Nie zawiedli parlamentarzyści wybrani w tamtym czasie z ramienia popieranego przez Lecha Wałęsę i „Solidarność” Obywatelskiego Komitetu Wyborczego: Stanisław Żak, Edward Rzeka i Juliusz Braun. Dołączył do nich poseł obecnej opozycji Artur Gierada z PO. Głos zabrała kielecka radna PO Agata Wojda, przedstawiciel partii Razem Artur Stefański i historyk UJK Jerzy Szczepański. Wszystkich wzruszyła, sama niemogąca opanować łez kielecka właścicielka zakładu zegarmistrzowskiego Elżbieta Boksa. W witrynie swojego zakładu prowadzi ona gazetkę, w której krytykuje antydemokratyczne działania obecnej władzy. – Pamiętajmy o tych wszystkich, którzy walczą dziś o demokrację, którzy dla niej wszystko poświęcili. Pamiętajmy o Piotrze Szczęsnym z Niepołomic. Udało mi się porozmawiać z wdową po panu Piotrze. Nigdy nie zapomnę tej rozmowy — mówiła.
O 17.30 w górę poleciały wypełnione helem białe i czerwone balony. Aby przypieczętować spotkanie, wznieśliśmy Toast za Wolność z soku jabłkowego. Wszyscy umawiali się na spotkanie za rok, w okrągłą 30. rocznicę wyborów z 1989 roku.
Uroczystość popsuł nieco Mirosław Gębski, przewodniczący PiS w powiecie kieleckim, radny powiatowy, a także członek prezydium wojewódzkich struktur partii. Siedział w ogródku piwnym tuż obok sceny. Kiedy na początku spotkania zabrzmiał polski hymn, siedzący obok były szef kieleckiej redakcji PAP Józef Machnik wstał, ale Gębski nie przestał popijać piwa. Po hymnie podeszła do działacza PiS wzburzona uczestniczka uroczystości: – Pan jest Polakiem? Jak pan może, hymn grają, a pan siedzi, piwo popija? Wstyd!

Relacja w „Gazecie Wyborczej”

Share